Archiwum 09 października 2004


paź 09 2004 Sny i wyobraźnia (przemyślenia)
Komentarze: 8

”...Nie wiem co jest prawda na krawędzi snu nie wiem co jest snem na krawędzi prawdy...”

 

Kawałek pochodzi również z KSU – ”na krawędzi snu”. Bardzo fajny kawałek, zwłaszcza ze bardzo lubię swoje sny, są niekiedy tak realistyczne ze budząc się rano nie wiem gdzie jestem i mam wrażenie ze to co mi się śniło naprawdę się wydarzyło, czasami jak o czymś rozmyślam przypomina mi się jakiś fragment ze snu i mam wrażenie jak by się to wydarzyło a po chwili sobie przypominam ze to się nie wydarzyło tylko to był jakiś stary sen hihi. Dziwne ale w końcu sny są dziwne i bardzo oddziaływują i uzewnętrzniają nasze uczucia. A poza tym ponoć mam bardzo wybujała wyobraźnię kiedyś jak nie mogłem zasnąć wyobrażałem sobie jakiś przedmiot on zmieniał swoją formę w jakiś inny przedmiot w przeciągu minuty potrafiłem kilkanaście takich przekształceń zrobić, oczywiście z zamkniętymi oczami, po jakimś czasie te przedmioty (ta przestrzeń powiększała się) – uwielbiałem to. Wiecie ze najdziwniejsze w tym wszystkim zawsze było to ze potrafiłem wyobrazić sobie rzeczy przedmioty które nie istnieją i których nigdy nigdzie nie widziałem, od poczynając od różnych przedmiotów, po budowle, formy roślin i zwierząt itp. Dlatego sobie myślę ze właśnie w taki sposób powstaje to co nieraz oglądamy w jakiś fantastycznych filmach, co powstaje w książkach czasopismach fantastycznych, ktoś po prostu nauczył się i potrafi przekazać swoją wyobraźnie innym. W końcu ludzki mózg ma tyle możliwości z których większość ludzi w ogóle nie korzysta. Np. oglądał ktoś z was filmy typu „Efekt motyla” czy „ Piękny umysł” moim zdaniem bardzo dobre filmy, zwłaszcza „Piękny umysł” jest bardzo ładnie przedstawione jak bardzo inteligentny gość prowadzi podwójny tryb życia bo jest chory na schizofrenię, bardzo piękny film – oczywiście moim zdaniem. Właśnie ludzie uważają to za chorobę bo Ci ludzie wykorzystują pewne ośrodki mózgowe których normalny człowiek nie wykorzystuje. Jest wiele takich różnych chorób które przez nas przeciętne istoty jest uznawane za chorobę, np. nadpobudliwość, osoby które na to cierpią wykorzystują całkiem inne ośrodki mózgowe do postrzegania rzeczywistości, normalny człowiek rozmawiając z kimś dużą uwagę zwraca na mimikę i ruch tej osoby, a osoby z nadpobudliwości, traktują wszystko jednakowo, dlatego czasami tacy ludzie staja się zbyt nerwowi jeśli ktoś się zachowuje inaczej niż tego oczekują. Tak się nieraz zastanawiałem czy jak człowiek by wykorzystywał cały obszar mózgowy, czy to znaczy ze został by przez społeczeństwo zakwalifikowany jako nienormalna jednostka nie zdatna do życia w społeczeństwie. Wydaje mi się że tak by było, bo jeśli człowiek korzysta z innych ośrodków mózgowych niż całe społeczeństwo tzn. ze jest chory – tak się przyjęło. Więc jeśli w przyszłości ludzkość zacznie się udoskonalać poprzez rożnego rodzaju stymulacje i eksperymenty genetyczne czy to znaczy ze już nie będzie na tym świecie normalnych ludzi ?

To jest właśnie zastanawiające, tak samo jak to dlaczego większość ludzi z wiekiem zaczyna blokować swoje sny, kiedyś gdzieś wyczytałem by właśnie poprzez stymulację umysłowa czyli staranie się zapamiętywania jak najwięcej szczegółów swojego snu nie przestać śnić (jak to mówią) choć człowiek zawsze o czymś śni tylko po prostu tego się nie pamięta. Fakt faktem jest ze kiedyś miewałem często sny które pamiętałem, w ostatnim czasie zdarza się to bardzo sporadycznie. Nie chciałbym przestać tak od sobie z niczego przestać śnić (a raczej nie pamiętać tego o czym śnie) – bo sny są piękne jest to świat wykreowany przez nas umysł by człowiek po ciężkim dniu mógł się zrelaksować i odpocząć, czy to koszmar czy cos miłego nie chce przestać śnić, chciałbym zawsze swoje sny pamiętać, bo to jest jedyna forma poprzez jaką mogę pamiętać o tym jak bardzo mam wybujała wyobraźnie. I dlatego też w przyszłości chciałbym to wykorzystywać choćby poprzez grafikę komputerową ;).

arni : :